Sto siedem lalek

Dodano 02-10-2012, 23:25

Zaryzykuję stwierdzenie, że od początku istnienia Urzędu Wojewódzkiego w Poznaniu na stopniach jego schodów nie siedziało tak wiele szmacianek. Wszystko zaczęło się w sobotnie przedpołudnie. 

Hol zamienił się w fabrykę lalek. Na stołach były góry gałganków, szpulki kolorowych nici, sznurki, tasiemki, igły, szpilki, maszyny do szycia, które czekały na pracowite ręce dzieci i dorosłych. O jedenastej przybyły małe i duże krawcowe oraz mali i duzi krawcy. Karolina Szafrańska-Bąk, doradczyni wojewody, którą podejrzewam o posiadanie czarodziejskiej różdżki, powitała wszystkich przybyłych, wicewojewoda wielkopolski Przemysław Pacia, gospodarz spotkania zaprosił wszystkich do szycia, Darek Banicki, tata Elizy przesłał pozdrowienia od Elizy, jej siostry Zuzi i mamy, które niczym magiczny pył opadły na gałganki i zaczęło się szycie. Po kilku godzinach z gałganków wyskoczyły lalki i to jakie piękne. Zamieszkały w domku dla lalek. Czekają tam na nowych właścicieli. 

Kochane twórczynie i twórczyni lalek jesteście CUDOWNI, a Wasze serca… No cóż… brak słów by je opisać… 
Jutro otworzę domek i pokażę lalki i ich twórczynie i twórców.

Słonecznie pozdrawiam wszystkie krawcowe i wszystkich krawców. Wasze lalki są cudowne.

Cecylka Knedelek

 

Wstecz